"Dwa słowa o organizacji: perfekcyjna i oszałamiająca. Około setki wolontariuszy, strażacy, policja, telewizja, radio, kamery, szmery i inne bajery. Pierwszy raz na mecie imprezy ultra nie chciało mi się ani jeść ani pić. Na punktach odżywczych obsługa wciskała we mnie takie ilości napojów i jadła, że na mecie bylem chyba cięższy niż na starcie. Oznakowanie trasy perfekcyjne. Trzeba by bardzo się starać, aby zgubić drogę. Obsługa punktów uśmiechnięta. Re-we-lac-ja !"

Hubert Puka, http://dolnysan.blog.onet.pl/