"Organizatorzy przeszli samych siebie, bo kto by pomyślał, że na trochę powyżej 200 uczestników będzie postawione całe miasto na baczność i rynek do dyspozycji. Jestem pod ogromnym wrażeniem i jeszcze chyba nie wróciłem na ziemię. Bujam gdzieś tam w obłokach nad Rzeszowem w okolicach ulicy Hetmańskiej"

Ryszard Woźniak