Warning: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead in /home/ultrarun/ftp/ultramaratonpodkarpacki.pl/plugins/system/metagenerator/metagenerator.php on line 171

Co nas przyciąga do biegów ultra? Jak wyglądają przygotowania? Jakie są marzenia i najbliższe plany Macieja Więcka oraz czym jeszcze oprócz biegów ultra się pasjonuje? Zapraszamy do rozmowy z jednym z najbardziej ututułowanych uultramaratończyków w Polsce - Maciejem Więckiem.  

Jak i dlaczego zostaje się ultrasem? Opowiedz nam swoją historię

Moja przygoda z ultra zaczęła się tak naprawdę od turystyki górskiej, którą uprawiałem już w szkole średniej. Zawsze lubiłem chodzić po górach i spędzać czas na kilkudniowych wyprawach pomiędzy schroniskami. Któregoś dnia dowiedziałem się jednak, że są organizowane zawody na dystansie 100 km z limitem czasowym na tyle długim, że można było ukończyć je marszem. Zgłosiłem się więc na nie w 2006 r. - to był Kierat, bieg, w którym od tamtego czasu startuję co rok i jest to żelazna pozycja każdego mojego sezonu startowego. Dodatkową atrakcją i atutem tej imprezy był fakt, że były to zawody na orientację, a że ja lubiłem obcować z mapą i nawigować w terenie, tym bardziej formuła ta przypadła mi do gustu i tak się bardzo spodobała.

A nie było tam czasem jakiegoś zakładu z kolegą?

Tak, był zakład :) Wystartowałem tam razem z kolegą, maratończykiem. Niestety podczas biegu pogubiliśmy się i rozdzielili w nocy, a ostatecznie zawody ukończyłem tylko ja, a kolega zaliczył Kierat podczas jednej z następnych edycji.

wiecek1

Jakie cechy charakteru pomagają Ci, a jakie utrudniają pokonywanie dystansów ultra?

Cechy mentalne są zdecydowanie po mojej stronie. Upór, wytrwałość, cierpliwość, odporność na ból – te cechy charakteru na pewno pomagają mi w pokonywaniu długich dystansów. Natomiast wszelkie cechy fizyczne raczej są przeciwko mnie. Nigdy nie byłem szybkim biegaczem i choć nie ścigam się na biegach ulicznych, to na krótszych zawodach górskich, widzę jak odstaję od szybkiej czołówki. Nadrabiam więc wytrzymałością i mentalnością.

Nie zapytam co czułeś 30 km przez końcem projektu Idea 666, w którym zdecydowałeś się przebiec Szlak Beskidzki. Zapytam, co czułeś na starcie? I dlaczego zdecydowałeś się na tak wielkie wyzwanie?

Zawsze chciałem podjąć się tego wyzwania. Ten pomysł dojrzewał we mnie od kiedy przeczytałem inspirującą relację z wyczynu mojego kolegi Piotra Kłosowicza, który przebiegł Szlak Beskidzki już jakiś czas temu. I nie chodziło mi wcale o bicie jego rekordu czy rywalizowanie z Piotrem. Po prostu czułem, że to jest wyzwanie dla mnie. Miałem już za sobą sporo startów i doświadczenia w zakresie ultra i postanowiłem się sprawdzić. Głównie od strony mentalnej, aczkolwiek sfera fizyczna również miała wielkie znaczenie. Poza tym to jest piękna trasa, bardzo ładny szlak, który owszem znałem, ale tylko we fragmentach i który teraz mogłem poznać w całości.

A jak z perspektywy czasu oceniasz tę wyprawę? Jesteś zadowolony, sprawdziłeś się, czy może czujesz pewien niedosyt? Będzie powtórka?

Na pewno kilka rzeczy można było zrobić lepiej i bardziej optymalnie. Na przykład lepiej dobrać czas i porę przerw, być może również zdecydować się na start w innej porze roku? Ale na pewno nie kusi mnie by jakoś szybko podjąć się na nowo tego wyzwania, ludzie którzy znają ten szlak z pewnością wiedzą dlaczego. Pozostało mi w głowie bardzo wiele wspomnień. Zarówno tych pozytywnych związanych z obcowaniem z przyrodą, z górami oraz wspaniałymi ludźmi, którzy towarzyszyli mi na trasie. Mam też jednak wiele odczuć negatywnych i bolesnych. Jest to niesamowicie długi dystans, jak sobie wspominam cały przebieg tego biegu, to mam przed oczami wiele chwil, w których bardzo cierpiałem. Dlatego na razie nie myślę o kolejnej próbie pokonania biegiem tego szlaku, być może w przyszłości, ale teraz na pewno nie. Poza tym jest tyle innych, nowych i podobnych wyzwań…

wiecek3

A więc jakie są Twoje marzenia ultra? Marzenia, które z pewnością z czasem staną się planami?

Na pewno chciałbym wystartować w kilku biegach zagranicznych. Bieg dookoła Mont Blanc, na który w tym roku niestety się nie dostałem, ale mam nadzieję, że w 2015 r, dzięki lepszemu współczynnikowi losowania znajdę się na liście startowej. Wśród moich marzeń są też przedsięwzięcia związane z moją drugą obok biegów ultra pasją – rajdami przygodowymi. Ale te niestety nie są zależne tylko ode mnie, trzeba bowiem zebrać 4-osobową drużynę (w tym jedną dziewczynę) oraz dobrze i wspólnie się przygotować. Jak na razie pozostawiam więc je w sferze marzeń, mając nadzieję, że uda mi się te projekty zrealizować w przyszłości, gdyż niosą one z sobą naprawdę niezwykłe przeżycia i emocje.

To ciekawe, bo łączysz w sobie dwie - przynajmniej teoretyczne - sprzeczności. Bieg ultra, który jest samotną wędrówką do przodu i w głąb siebie, z rajdami przygodowymi, w których liczy się praca zespołowa, umiejętność wspierania się i pomagania na trasie.

Tak, zgadza się. Mnie w rajdach przygodowych pasjonuje przede wszystkim ogromny i nieprawdopodobny wręcz ładunek przygody, niespotykany raczej w biegach ultra. W rajdach liczą się również inne dyscypliny sportowe – kolarstwo górskie, kajakarstwo, zadania linowe, a więc bardziej wszechstronna sprawność. Dodatkowo fakt, że startuje się w grupie, na swoistym torze przeszkód, jeszcze mocniej wzrasta poziom mobilizacji, konieczność pomagania sobie oraz frajda wspólnego przeżywania tej wyprawy. To co się dzieje w ciągu dwóch, trzech czy czterech dni na trasie zawodów pomiędzy członkami grupy, ta skala wrażeń i emocji są naprawdę niezapomnianym przeżyciem, niemożliwym do opowiedzenia czy opisania.

A najbliższe plany biegowe?

Plany nie są jeszcze do końca sprecyzowane, ale z pewnością biegać będę w głównie w Polsce. Na liście znajdą się prawdopodobnie: Bieg Siedmiu Szczytów, Kierat, Bieg Siedmiu Dolin, ciekawie zapowiada się również bieg Beskidy Ultra Trail, w którym startowałem w zeszłym roku. Jeśli zaś chodzi o starty zagraniczne to rozważam dwa biegi, ale mój ostateczny udział w nich zależny jest od kilku czynników, m. in. od kwestii logistyczno-organizacyjnych.

31 maja 2014 r. pobiegniesz również w Ultramaratonie Podkarpackim. Dlaczego zdecydowałeś się na te zawody?

Pobiegnę w Rzeszowie z kilku powodów. Po pierwsze znam Wojtka, Dyrektora Ultramaratonu Podkarpackiego oraz mam korzenie podkarpackie, gdyż moi rodzice pochodzą z tych stron. Ponadto zgodnie z zapowiedziami organizatorów, trasa ma być dobrze przygotowana, wiem też, że została już przebiegnięta i sprawdzona oraz że jest całkiem malownicza i ciekawa. Zapowiada się więc interesująco, wierzę również, że na biegu spotkam wielu znajomych. Choć z pewnością nie będzie to dla mnie łatwy start, gdyż tydzień wcześniej biegnę Kierat.

wiecek2

No właśnie, start ultra z tygodnia na tydzień. Powiedz, jak się regenerujesz, bo że biegasz dużo to wszyscy wiemy, zdradź nam kiedy i jak odpoczywasz oraz ładujesz akumulatory?

Jeśli często startuję to po prostu częściowo odpuszczam treningi w tygodniu. Dlatego bardzo ważne są dla mnie te okresy międzystartowe czy międzysezonowe, które trzeba mocno i właściwie przepracować, by potem w trakcie sezonu mieć czas na odpoczynek i regenerację po zawodach, a nie kombinować jak tu wcisnąć trening. Jeśli więc startuję w biegach ultra weekend po weekendzie to w tygodniu w zasadzie nie mam żadnego treningu biegowego. Skupiam się na gimnastyce, rozciąganiu, dużo odpoczywam i śpię.

A jak wygląda Twój standardowy tygodniowy kilometraż?

Biegam ok. 100 km tygodniowo. Więcej już raczej nie, nauczyłem się, by zamiast zwiększać dystans robić mocniejsze treningi. Oczywiście są ludzie, którzy biegają znacznie więcej, i 200 km tygodniowo, ale ja nie za bardzo mam możliwości i czasu, zarówno na tak długie treningi biegowe, jak też na zabiegi regeneracyjne, które przy tak dużym kilometrażu również muszą być intensywniejsze. Pracuję normalnie, sport jest dodatkiem do mojego życia i nie mogę pozwolić sobie na „kenijski” rozkład dnia.

Trzymasz jakąś dietę?

Nie jestem na jakiejś specjalnej diecie, aczkolwiek staram się pewnych rzeczy w swym jadłospisie unikać. I tak mam ciągły problem z wagą, muszę uważać na to co i ile jem, bo nawet przy dużej liczbie treningów i przy sporym wysiłku fizycznym, te kilogramy lubią mi przybywać. Nie wspominając już o okresach, w których np. z powodu kontuzji nie trenuję – apetyt niestety utrzymuje się na stałym (i wysokim) poziomie, a ponieważ ubytku energii nie ma - tyję. Utrzymanie należytej wagi jest więc dla mnie sporym problemem i wyzwaniem.

Ale chyba nie tylko dbałość o odpowiednią wagę mobilizuje Cię do treningów?

No nie :) Chyba największym motywatorem jest dla mnie rywalizacja. Nie byłbym raczej w stanie utrzymać motywacji treningowej, gdybym nie startował. Starty motywują mnie do wyrzeczeń i ciężkiej pracy i trudno mi wyobrazić sobie siebie trenującego w celach czysto rekreacyjnych bez patrzenia na wyniki i osiągnięcia na zawodach. A jeśli progres nie jest już możliwy, to staram się utrzymać na jakimś w miarę optymalnym poziomie.

wiecek4

I już na zakończenie naszej rozmowy, czy mógłbyś w kilku zdaniach poradzić biegaczom debiutującym na dystansie ultra właśnie w Rzeszowie, na co szczególnie zwrócić uwagę, czego unikać podczas startu lub przygotowań, gdzie nie popełnić błędu?

Jeśli chodzi o przygotowania do ultramaratonu to zawsze najważniejsza jest systematyczność. Nie myśleć o tym, ile się biega tygodniowo kilometrów, tylko o tym, aby robić to systematycznie. W przygotowaniach do biegów ultra nie ma miejsca na dorywczość i brak konsekwencji, poza tym systematyczny trening buduje też mentalność, szalenie ważną na długich dystansach. Nie raz podczas startu w ultramaratonie trzeba bowiem sięgać do tej automotywacji do wysiłku i pokonywania przeszkód. Nie oszukujmy się, podczas długiego biegu zawsze pojawiają się kryzysy i sztuką jest ich fizyczne oraz mentalne przezwyciężanie.
Jeśli mówimy zaś już o samym starcie, to na pewno trzeba zacząć bardzo spokojnie. A najlepiej to nie robić żadnych planów dotyczących zakładanego czasu i tempa, których będziemy się uporczywie trzymać i po prostu zapomnieć o zegarku :) Limit czasowy w Ultramaratonie Podkarpackim jest na tyle duży, że debiutant powinien go ukończyć spokojnym truchtem i marszem. Warto też rozważyć możliwość czy nie biec z kimś, kto jest na podobnym poziomie sportowym i treningowym. Razem można się wówczas wspierać, mobilizować i pomagać w ewentualnych kryzysach.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na Ultramaratonie Podkarpackim

ROK 2013

Górskie Ekstremalne Zawody na Orientacje, 80 km na orientacje, 1 miejsce
Beskidy Ultra Trail, 220 km, 1 miejsce
Beskidzka 160 na raty, 80 km, 1 miejsce
Główny Szlak Beskidzki, ok 505 km, czas 114h 50m (najszybsze pokonanie trasy, czas mierzony non-stop)
Bieg Rzeźnika, 80 km, 1 miejsce (w kat. par mieszanych, 3 w open)
Kierat, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Harpagan H-45, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Róża Wiatrów, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Rajd Dolnego Sanu, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Włóczykij Trip Extreme, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Skorpion, 100 km na orientacje, 1 miejsce

ROK 2011

Bieg 7 Dolin, 100 km, 2 miejsce
Transjura, 166 km, 1 miejsce
Nawigator, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Bieg Rzeźnika, 80 km, 2 miejsce
Wielkopolska Szybka Setka, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Oriento, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Kierat, 100 km na orientacje, 1 miejsce

ROK 2010

Bieg 7 Dolin, 100 km, 5 miejsce
Bieg Rzeźnika, 80 km, 3 miejsce
Nawigator, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Harpagan H-40, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Rajd Dolnego Sanu, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Skorpion, 100 km na orientacje, 1 miejsce
Ełcka Zmarzlina, 100 km na orientacje, 1 miejsce

Z Maćkiem rozmawiała: Bo

Zakład Wykonawstwa Sieci Elektrycznych

OMEGA PILZNO - Transport Spedycja Logistyka

Res Motors - Autoryzowany Dealer FORD

Deweloper, nowe mieszkania w Rzeszowie, gotowe domy, szeregówki - Szerbud

SB Complex - kompleksowe usługi budowlane

waran regaly

Marcel Bus

Sylveco – kosmetyki naturalne – kosmetyki naturalne

vianek

Biolaven - nowe naturalne kosmetyki

PGE Dystrybucja

Sanofi w Polsce - Sanofi to jeden z wiodących koncernów farmaceutycznych na świecie.

Folia - MARMA Polskie Folie
IV UP startuje za:
ULTRAMARATON PODKARPACKI ZŁOTYM BIEGIEM 2014!
 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem