Warning: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead in /home/ultrarun/ftp/ultramaratonpodkarpacki.pl/plugins/system/metagenerator/metagenerator.php on line 171

Wywiad z Lucyną Sroka, Dyrektorem Ultamaratonu Podkarpackiego 2017 o idei tworzenia zawodów i przygotowaniach do kolejnej edycji.

 

Lucyna Sroka

Ultramaraton Podkarpacki 2017 – czym jest?

To projekt trwający piąty rok – licząc od czasu, kiedy rozpoczęliśmy jego realizację. W założeniu to cykl przygotowań do ukończenia ultramaratonu, trwający od października do maja, którego zwieńczeniem jest majowy Ultramaraton Podkarpacki. W praktyce to cykl imprez – wycieczek biegowych dla osób, które chcą przygotować się do przebiegnięcia dystansu ultramaratonu, spotkań w gronie osób chcących spędzać aktywnie wolny czas oraz zaangażować się we wspólne działania.

 

Przecież to zawody.

To kwestia perspektywy. Oczywiście, dokładamy starań – aby wyróżniała nas perfekcyjna organizacja i atmosfera życzliwości dla wszystkich, którzy przyjadą do nas w maju. Ale staramy się odwrócić sposób myślenia i zawsze zadajemy sobie pytanie – dlaczego to robimy, poświęcamy swój czas na ten projekt. Nie jesteśmy biegiem komercyjnym, wszyscy pracujemy zawodowo i motywacja finansowa nie stanowi o charakterze naszego działania. Zresztą – sądzę, że wtedy mielibyśmy inne podejście i zawodnicy wyczuwaliby, że proponuje im się produkt, nie atmosferę. Natomiast co roku spotykamy się z dużą życzliwością i sympatią. Wiele osób przyjeżdża do nas dla tej atmosfery i pięknego Rzeszowa, który gości nas w swoim sercu – rzeszowskim rynku, na którym panuje ultra atmosfera od piątku do niedzieli (śmiech). Dlatego staramy się utrzymać motywację w nas samych, aby móc przekazywać pozytywne emocje innym.

 

Waszą motywację?

Tak. Większość z nas to ultramaratończycy, a wszyscy – pasjonaci sportu. My czujemy ultra ciałem, sercem i umysłem. Wiemy, czym jest trening, przygotowanie do zawodów, przebywanie wiele godzin w trasie, znoszenie niewygody, bólu. Doświadczamy sami momentów radości, zwątpienia… Dla nas ultra to element życia, który wpisał się w naszą egzystencję i krwioobieg naszych rodzin. Nam też jest trudno pogodzić pracę zawodową z wychowywaniem dzieci, treningami. Sami doświadczamy presji czasu i stresu związanego z życiem, obowiązkami. Osoby  tworzące UP to ludzie, którzy wykonują różne zawody ,mają  czasem odmienne poglądy na świat, ale łączy nas pasja i chęć przekazania pozytywnej energii, jakiej sami doświadczamy. Oczywiście,bywają pomiędzy nami różnice zdań, czasami przychodzą nowe osoby, ktoś kończy współpracę ponieważ ma inne priorytety. Akceptujemy to – ponieważ uważamy, że będziemy mogli tworzyć Ultramaraton Podkarpacki dopóki będzie w tym pozytywna energia.

 

Co w tym roku czeka na uczestników Ultramartonu Podkarpackiego?

UP 2017 to przede wszystkim projekt, w którym chcielibyśmy zaangażować jak największą liczbę wolontariuszy, młodych ludzi których chcielibyśmy wyciągnąć zza ekranów telefonów i tabletów. Podczas poprzedniej edycji pomagało nam przeszło 120 osób. Zawodników było 500. Niezły przelicznik (śmiech). Ale opowiem anegdotę. Na trasie najdłuższej – 115 km w tym roku na punkcie żywieniowym w Głogowie Małopolskim byli obecni gimnazjaliści. Każdy, kto docierał na ten punkt był odprowadzany przez grupy kilku młodych biegaczy, którzy byli pod ogromnym wrażeniem, przeżywali i dzielili uczucia zawodników, którzy przebiegli 80 kilometrów. Basia Szafran, koordynatorka punktu opowiadała, że jej uczniowie byli tak podekscytowani, że nie chcieli iść do domów po zamknięciu punktu. Nie wiem, jak widzą to  inni – ale dla mnie osobiście to była największa nagroda za osiem miesięcy przygotowań do tego dnia i duża satysfakcja. Udało nam się zaangażować  dzieciaki i pokazać im, że my – dorośli potrafimy też robić coś dla innych.

Po zawodach  zrobiliśmy imprezę dla wolontariuszy – wiesz ile młodych osób przyszło spotkać się w dość ponure, deszczowe, sobotnie  popołudnie? Sześćdziesiąt. Kompletnie nas to zaskoczyło – dochodzę do wniosku, że młodzi ludzie potrzebują wspólnoty, spotykania się i trzeba im to zaproponować. Ale to nie tylko ludzie młodzi – to osoby w różnym wieku. Dla nich to też świetna zabawa.

 

Wolontariuszy? Dziwny punkt widzenia, zazwyczaj mówi się o zawodnikach.

Zawodnicy przyjadą. Jesteśmy tego pewni. Staramy się utrzymać poziom atmosfery indywidualnego traktowania. W Polsce jest coraz więcej biegów ultra, w których stając na kresce czujesz się jak w Nowym Jorku na maratonie. Szczególnie dokucza to na imprezach, gdzie jest mała przepustowość trasy. Co wtedy pamiętasz? Nogi osoby biegnącej z przodu, ewentualnie uniki,  które robisz aby nie dostać kijem. Gdzieś zatraca się to piękno i atmosfera kontaktu z naturą, przyrodą, inną osobą. Słyszymy to coraz częściej – byłem na X, ale to już nie to samo co kiedyś. Oczywiście, należy to zaakceptować – bieganie ultra jest obecnie bardzo popularne. Ale czy naprawdę organizatorzy nie powinni pomyśleć, że ilość w pewnym momencie wpływa na przeżycia uczestników? Coraz częściej dochodzę do wniosku, że jest pewna granica, która powoduje, że ludzie zmierzają w inną stronę. Staramy się, aby nie przekroczyć tej granicy. Mam nadzieję, że nam się to udaje.

 

Jakie w tym roku przewidujecie projekty?

Przede wszystkim będzie kilka wycieczek biegowych po trasie Ultramaratonu Podkarpackiego i pięknych terenach Pogórza. Chcemy przekazać wiedzę osobom, które po cichutku marzą kiedyś o dystansie ultramartonu – dlatego będą porady dla osób rozpoczynających przygodę z dłuższymi dystansami niż półmaraton. To dla nich dedykowana jest trasa Wisłok Trail – mierząca 30 kilometrów. W końcu chcemy przygotować kolejną edycję zawodów – będą trzy trasy ultra; 50, 70 i 115 kilometrów. W tym roku – jak zwykle – postawimy na kibiców, oraz zaprosimy zawodników i ich rodziny, aby przyjechały do Rzeszowa na majowy weekend. Postaramy się umożliwić nieodpłatny nocleg w warunkach turystycznych dla osób zainteresowanych, zaprosić ciekawe osoby za świata ultra. Zachęcamy – przyjedźcie do Rzeszowa, to piękne miasto, przyjazne dla ultramaratończyka z dużą ilością atrakcji. Kiedy tata lub mama pobiegną zwiedzać okolice Rzeszowa – można zabrać dzieci do parków, zwiedzić miasto, wypić kawę na rzeszowskim rynku. Pod tym względem jesteśmy wyjątkowi – rzadko zdarza się taka sytuacja, aby w dużym wojewódzkim mieście na rynku móc rozpocząć bieg ultra, zwiedzić okolicę (okoliczne lasy, pagórki, łąki pełen kwiatów są wtedy magiczne) i wrócić na koncerty…

 

Koncerty?

Tak. Chcemy, aby wzorem poprzednich lat w Rzeszowie na scenie pod Ratuszem odbyły się pokazy dla zawodników, widzów i wszystkich zainteresowanych. Dlatego będą koncerty zespołów – zarówno dla dorosłych,  jak i wcześniej dla dzieci.

 

Kiedy ruszacie z zapisami?

Zapisy drogą elektroniczną ruszają 7 października, wtedy otwieramy możliwość rejestracji. Serdecznie zapraszamy – przyjeżdżajcie. Jeżeli macie wątpliwości, bo teraz można startować co tydzień – zapytajcie kogoś, kto był na UP, czy warto. To najlepsza forma sprawdzenia, dlaczego akurat do nas przyjechać warto. 

Zakład Wykonawstwa Sieci Elektrycznych

OMEGA PILZNO - Transport Spedycja Logistyka

Res Motors - Autoryzowany Dealer FORD

Deweloper, nowe mieszkania w Rzeszowie, gotowe domy, szeregówki - Szerbud

SB Complex - kompleksowe usługi budowlane

waran regaly

Marcel Bus

Sylveco – kosmetyki naturalne – kosmetyki naturalne

vianek

Biolaven - nowe naturalne kosmetyki

PGE Dystrybucja

Sanofi w Polsce - Sanofi to jeden z wiodących koncernów farmaceutycznych na świecie.

Folia - MARMA Polskie Folie
IV UP startuje za:
ULTRAMARATON PODKARPACKI ZŁOTYM BIEGIEM 2014!
 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem